Współpraca

niedziela, 4 maja 2014

Zabrze- moje miasto: legenda i wiersz

Mimo, iż Zabrze nie jest moim miastem rodzinnym, ani miejscem zamieszkania, jest jednak dla mnie od jakiegoś czasu bardzo ważne :) W nim pracuje już prawie 2 lata, mam tam gromadkę najcudowniejszych istotek na całym świecie i tam też, spełniam swoje marzenia :)


Z racji tego, iż w nadchodzącym tygodniu będziemy poruszać tematykę miejscowości w której mieszkają dzieci, i  tego, że podczas całego weekendu majowego, spędzonego na poszukiwaniach literatury do tych zajęć, nie znalazłam nic, poza kilkoma legendami, postanowiłam sama wziąć się za pisanie ;)

I tak oto powstały dwa twory: legenda o powstaniu Zabrza, napisana w oparciu o posty z forum strony zabrze.slask.pl oraz wiersz, napisany w oparciu o informacje z Wikipedii. Dzięki temu, dowiedziałam się jakie ciekawe miejsca i obiekty znajdują się na terenie miasta, które stało się dla mnie drugim domem,
a o którym nie wiedziałam prawię nic :)

Zapraszam zatem do zapoznania się z moją majówkową twórczością, a także zachęcam do poddania jej konstruktywnej krytyce :)

Legenda o powstaniu Zabrza

   Było to dawano, dawano temu, ale nie za górami ani nie za lasami. Wyjrzyj przez okno i wyobraź sobie, że nie ma budynków, nie ma ulic, nie ma samochodów i autobusów. Wszystko jest porośnięte trawą, drzewami i krzewami. Przeniosłeś się bowiem do czasów, w których żyli królowie, rycerze i piękne księżniczki.
Jeden z królów rządzących w tamtych czasach Polską, Bolesław II, postanowił wybrać się na Śląsk, by podzielić tamtejsze zarośnięte lasami ziemie, pomiędzy bogatych, którzy mieli tymi ziemiami zarządzać, a biednych, którzy mieli te ziemie uprawiać. 
   Gdy już przybył król Bolesław II na Śląsk, rozdzielił ziemie według uznania, po czym postanowił wybrać się na polowanie. Ruszył więc ze swymi rycerzami i poddanymi, których poznał na Śląsku do obszernych lasów gliwickich. Tam, przedzierając się konno przez niezliczone gałęzie drzew, król oddalił się nieco od całej swojej świty. Rozglądał się wokoło, jednak nic nie mógł dojrzeć, gdyż otaczały go wysokie trawy i wznoszące się pod niebiosa drzewa, przesłaniające widok swoimi ogromnymi koronami. W pewnej chwili, król usłyszał przeraźliwy ryk, przypominający przeciągającego się, ogromnego niedźwiedzia. Odgłosy zdawały się być coraz to donośniejsze, co mogło oznaczać tylko jedno- zwierzę się zbliżało. Przerażony król, postanowił uciekać. Ruszył na swym koniu przed siebie, nie zastanawiając się ani chwili nad dokładną droga ucieczki. Nie zdążył jednak uciec gdyż, na drodze stanął królowi olbrzymich rozmiarów, brązowy zwierz, w którego oczach wyczytać można było nieobliczalną wściekłość. Król zamarł wraz ze swym koniem w bezruchu. Sparaliżował ich strach, co jednak nie przeszkodziło niedźwiedziowi w poderwaniu się do biegu i rzuceniu na biednego Bolesława II. Już zwierz miał pacnąć swą olbrzymią łapą głowę króla, już rozdarł pysk by złapać w wielkie zębiska jego ciało, aż tu nagle, ni z tego, ni z owego, ciało niedźwiedzi przeszyła strzała. Zwierzę padło jak długie tuż pod nogami konia i króla. Zza gąszczy wyłonił się człowiek. Był to jeden z mieszczan, którego król poznał po przyjeździe na Śląsk. 
   W ramach podziękowania, za uratowanie życia król ofiarował Mieczysławowi Zabrzeskiemu- bo tak nazywał się ów dzielny człowiek, duży obszar ziemi na własność. Tereny były tak rozległe, że nie był Zabrzeski w stanie objechać ich konno w jeden dzień. Ziemie podarowane przez króla, na cześć nowego właściciela, nazwano Zabrzem. I odtąd,  Zabrze przestało być jedynie zarośniętym terenem na Śląsku, a zamieniło się najpierw w wieś, a potem w jedno z najbardziej znanych miast Górnego Śląska.

Moje miasto- Zabrze
Na Polskiej mapie, kółkiem zaznaczone
Moje miasto Zabrze, w którym urodzony.
Jego herb przedstawia, trzy wieże czerwone
Nad którymi koło, zębate wzniesione.

Czerwony, niebieski i żółty, licząc od góry
To są barwy flagi zabrzańskiej, powiewającej pod chmury.
W samym sercu Śląska, Zabrze się znajduje
Piękne swe zabytki, wkoło prezentuj.

Jest tam wieża ciśnień i kopalnia Guido,
Którą czasem zwiedzać, przedszkolaki idą.
Jest też Filharmonia oraz Teatr Nowy,
Muzyki i Tańca Dom, bardzo szałowy.

Najstarsze na Śląsku, kino tam też mamy,
Do Romy na seans, chętnych zapraszamy.
Także do Muzeum Górnictwa Węglowego,
Oraz do pięknego, Ogrodu Botanicznego.

Pięknem swym powala, Poczty wielki gmach,
Zaś cmentarz żydowski, budzi nieco strach.
Oprócz tego jest też, Straży Pożarnej siedziba,
Z której strażacy gaszą pożary, gdy zajdzie potrzeba.
  
Jest też Górnik Zabrze, piłkarska drużyna,
Której kibicuje, cała ma rodzina.
Jest także budynek, kąpieliska miejskiego,
Kiedy chcesz popływać, idź tam mój kolego!

Oprócz tego mamy w Zabrzu bardzo wiele,
Szkól do których chodzą nasi przyjaciele.
Są także przedszkola, w których czas spędzamy,
Ucząc się i bawiąc, gdy czekamy na mamy.

Wiele jest szpitali, w których lekarze pracują,
Oni chorym ludziom, wciąż życie ratują.
Panów Policjantów, w Zabrzu jest nie mało,
Dbają oni o to, by nic złego się nie działo.

Są też i piekarnie, sklepy i apteki,
Zakłady fryzjerskie, kluby, dyskoteki.
Trasy rowerowe, dworce kolejowe,
 Przystanki autobusowe oraz tramwajowe.

Ale najważniejsze, że w tym wielkim mieście
Jest moja rodzina, którą – mi uwierzcie,
Kocham jak nikogo, wielbię ponad wszystko,
Mamę, tatę, oraz brata, a także siostrzysko :)

 A teraz zapraszam na krótką wycieczkę po Zabrzu  :)

Herb miasta Zabrze
Flaga miasta Zabrze
Wieża ciśnień przy ul. Zamoyskiego
Zabytkowa kopalnia Guido
Filharmonia- znajduje się niedaleko naszego przedszkola :)
Teatr Nowy- także znajduje się niedaleko naszego przedszkola :D
Dom Muzyki i Tańca
Kino Roma
Muzeum Górnictwa Węglowego
Ogród botaniczny
Gmach Poczty
Cmentarz żydowski
Siedziba Straży Pożarnej
Stadion Klubu Sportowego Górnik Zabrze
Logo Klubu Sportowego Górnik Zabrze
Miejskie kąpielisko
Śląskie Centrum Chorób Serca
Nasze przedszkole :)

A na koniec, zapraszam do zobaczenia filmiku nakręconego przez jedno z zabrzańskich przedszkoli, promujące ciekawe miejsca w mieście :)




Karta praczy kolorowanie wg kodu.


Flaga Zabrza- wydzieranka, uzupełniona o ćwiczenia grafomotoryczne- rysowanie po śladzie.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz