Współpraca

sobota, 21 lutego 2015

Nasze zęby- konspekt zajęć w przedszkolu

Nasze zęby- konspekt zajęć w przedszkolu




I.

1. „Szczotka, pasta”- improwizacja ruchowa do piosenki z repertuaru zespołu Fasolki

2. Tworzymy komplety. Zabawa dydaktyczna
Nauczyciel rozkłada przed dziećmi trzy komplety (kubek, szczotka, pasta) przyborów służących do mycia zębów, różniące się kolorem. Dzieci wyjaśniają, do czego służą te przybory. Tworzą komplety, dopasowując przedmioty w określonym kolorze. Liczą komplety oraz elementy, z których się składają. Nazywają kolory.

2. Zdrowe zęby mamy, bo o nie dbamy.- rytmizowanie tekstu

Dzieci wypowiadają tekst cicho i głośno. Masują językiem górne i dolne zęby; kłapią
zębami, pokazują je w szerokim uśmiechu.

II.

1. Zdrowy ząb i chory ząb- zabawa dydaktyczna

Nauczyciel układa przed dziećmi sylwety: zdrowego zęba – uśmiechniętego- zdrowego i smutnego
– chorego, oraz obrazki warzyw, owoców, nabiał i słodyczy. Dzieci oglądają obrazki i zastanawiają się, które z przedstawionych na nich produktów są dobre dla naszych zębów, a które nie. Układają obrazki pod sylwetą odpowiedniego zęba, np. owoce, warzywa, nabiał,  pod sylwetą zdrowego zęba, a słodycze – pod sylwetą chorego zęba.



2. Słuchanie opowiadania "O Jurku, którego bolał ząb” H.Kunzel, Ch. Unzner-Fischer
Uświadomienie konieczności dbania o higienę jamy ustnej- zęby.
Dz. wie, że należy codziennie myć zęby i nie jeść zbyt dużo słodyczy, by były one zdrowe.


 Ilustracje do opowiadania znajdziecie TUTAJ


Był kiedyś mały chłopiec, nazywał się Jurek. Ponieważ nadzwyczaj lubił łakocie, wszyscy nazywali go Jurkiem –Łakomczuchem.Gdy tylko dostał od kogoś pieniądze, wydawał je na słodycze. Na śniadanie jadał najchętniej lukrowane ciastka, a na obiad –kaszę na słodko. Jeśli na kolację dostał razowy chleb i jabłko, Jurek-Łakomczuch zaczynał beczeć: „Nie będę tego jadł, chcę czekolady! Chcę cukierków! Chcę lizaka!”Niedobrze działo się z Jurkiem. A już najgorsze było to, że bardzo rzadko mył zęby. Ani po żadnym posiłku, ani nawet przed snem. Mył je najwyżej rano, jeśli mama mu o tym przypomniała.Wieczorem, bardzo często jego szczoteczka do zębów tkwiła sucha i smutna w ładnym, czerwonym kubku, gdy tymczasem Jurek beztrosko wskakiwał di łóżka z brudnymi zębami. Przed zaśnięciem, już w łóżku, Jurek znowu coś łasował, nie myjąc potem zębów. Kiedyś, gdy leżał już w łóżeczku, poprzez okno wskoczył mały, dziwny stworek. Błyskawicznie podbiegł do Jurka, jednym susem wskoczył na kołdrę i zaczął tańczyć. Jurek przeraził się. Diablik wywijał groźnie malutkim kilofem, który trzymał w ręku, i śpiewał przy tym skrzeczącym głosem:
„Hi, hi, hu, ha! Hi, hi, hu, ha! Szczotka w twoim kubku sucha! Stoi smutna tam w łazience,
Więc z radości klaszcze w ręce!” A potem dziwny stworek zaśmiał się szyderczo: „Wkrótce będę miał ciepłą dziurę, w której będę mógł kuć do woli! Hi, hi, hu, ha!” Jurek zebrał się na odwagę i rzekł do diabełka: „Co cię obchodzi moja szczoteczka? Kim ty jesteś?” –„Zaraz mnie poznasz!” –odparł diabełek. „Jedz tylko dalej dużo słodyczy, nie myj zębów i nie używaj szczoteczki.” I równie nagle, jak się pojawił, dziwny stworek przepadł bez śladu. Gdzie? Jurek Łakomczuch nie wiedział. Daremnie wytężył wzrok, by znaleźć kryjówkę nieproszonego gościa. Potem zasnął. Rano, kiedy się obudził, miał spuchnięty policzek i bolał go ząb. „Uuu, uuu” płakał Jurek, „ząb mnie boli!” Mama odpowiedziała: „To się zdarza, zwłaszcza tym, którzy jedzą dużo słodyczy i nie myją zębów.” Resztki ciastek, cukierków i czekolady wciskają się między zęby. A wtedy zjawia się diablik –Boliząb, który dotąd kuje ząb swym malutkim kilofem, dokąd nie zrobi w nim dziury. Jeśli w porę nie pójdzie się do dentysty, taki dziurawy ząb zaczyna boleć. Bo diablik póty rozszerza i pogłębia dziurę, póki cały się w niej nie schowa. No, a uszkodzony ząb zaczyna chorować. Jurek-Łakomczuch zaczął szlochać: „Ten Boliząb wskoczył mi wczoraj wieczorem na łóżko, widziałem go!”
Mama uspokoiła chłopca i powiedziała: „Chodź, pójdziemy zaraz do dentysty. On wyczyści i zalepi dziurę, a diablika przepędzi!”
- „A czy ten Boliząb nie zacznie mi wiercić nowych dziur?” –spytał Jurek.
-„Jeśli przestaniesz jeść bez przerwy słodycze i po każdym posiłku będziesz starannie czyścił zęby, to Boliząb nie będzie miał w twojej buzi nic do roboty. On nie znosi czystych zębów.”
Wkrótce mama i Jurek siedzieli już w poczekalni u dentysty. Było tam kilkoro dzieci i dorosłych. Miła pielęgniarka zapraszała ich kolejno do gabinetu. Kiedy zawołała: „A teraz proszę Jurka-Łakomczucha!”, chłopiec, słysząc to przezwisko, bardzo się zawstydził.
W gabinecie dentystycznym chłopiec nie mógł wyjść z podziwu. Nad fotelem dla pacjenta świeciła jasno wielka lampa. Dentysta miał małą szprycę do wody i dmuchawkę z pompką.
Lekarz pozwolił Jurkowi nacisnąć pompkę i dmuchawka powiała wiatrem. Potem chłopiec usiadł w fotelu, a dentysta naciskał dźwignię i siedzenie to podnosiło się, to opadało, więc chłopiec jeździł w górę i w dół. To było zabawne!
Jurek zapomniał niemal o bólu zęba. Otworzył szeroko usta, żeby dentysta mógł znaleźć diablika. W okrągłym lusterku, w którym wszystko co małe wydaje się duże, dentysta oglądał każdy ząb ze wszystkich stron. Przeszukał wszystkie zakamarki. Wkrótce znalazł Bolizęba. Diablik nie mógł się przed nim ukryć. Dentysta wyborował z chorego zęba resztki jedzenia i cały brud i Boliząb nie wiedział już, gdzie się podziać. A kiedy woda ze szprycy trysnęła wprost do jego jamy, o mało się nie utopił. Potem dentysta, chcąc osuszyć dziurę w zębie Jurka przed zaplombowaniem, użył dmuchawki. Strumień powietrza wyrzucił po prostu Bolizęba z dziury. Jurek już nigdy więcej nie zobaczył diablika i nigdy więcej nie zabolał go ząb. Dentysta doprowadził chory ząb do porządku i Jurek wkrótce mógł znowu dobrze gryźć.
Od tej pory chłopiec je słodycze tylko wtedy, gdy mama mu pozwoli. I zaraz potem czyści zęby. A w ogóle myje je starannie po każdym posiłku i dwa razy do roku chodzi do dentysty, żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.


3. „Historia Jurka”- rozwijanie umiejętności opowiadania treści utworu własnymi słowami.

4. „Myjemy zęby”- zabawa naśladowcza

Swobodny marsz w określonym przez prowadzącą kierunku. Na hasło "myjemy zęby" dzieci naśladują czynności związane z myciem zębów. Zabawę powtarzamy kilka razy.

5. „Jama ustana”- zabawa matematyczna.

Rozwijanie umiejętności porównywania liczebności zbiorów.
Dz. porównuje liczebność zbiorów, używając określeń: tyle samo, więcej, mniej.

Nauczyciel rozdaje każdemu dziecku obrazek przedstawiający otwarte usta oraz po 6 białych nakrętek ( znalazło się też kilka czarnych- chorych zębów ;).
Na początku demonstruje na tablicy czynności, które za chwile przedszkolaki będą wykonywały same.


 Następnie wydaje polecania, co do ilości i miejsca umieszczenia zębów na rysunku. Dzieci maja za zadanie porównać, gdzie jest więcej, mniej lub czy jest tyle samo zębów nad dolna lub pod górną wargą. Starają się także ustalić, o ile jest więcej zębów.










6. „Zęby w szeregu”- zabawa ruchowa.
Dzieci otrzymują emblematy zębów z umieszczonymi na nich cyframi. Podczas trwania piosenki, wesoło podskakują. Na pauzę, muszą się ustawić w szeregu, w odpowiedniej kolejności.



7.„ Zęby”- praca plastyczna
Rozwijanie umiejętności wykonywania prac plastycznych związanych z aktualnie omawianą tematyką.
 
Nasz pomysł z zeszłego roku znajdziecie TUTAJ.

W tym roku robiliśmy przeplatane ręczniki ( paski kolorowego papieru dzieci przeplatały przez nacięcia w kartce) do zajęć o myciu rąk i opowiadania "Kukuryku na ręczniku".

III.

1. Relaksacja- słuchanie kołysanek.

2. Zagadki utrwalające.

Jest biała
siedzi w tubie
zęby nią czyścić lubię
. (pasta do zębów)

Na dużym fotelu pacjentów przyjmuje,
rzadziej wyrywa, częściej plombuje
. (stomatolog)

Co to jest-na pewno wiesz,
najeżona jest jak jeż.
Lecz nikogo nie ukłuje, tylko zęby wyszoruje
.(szczoteczka)

Teraz pora na mój występ.
Dam ci trochę wody czystej.
Wypłucz buzię, umyj szczotkę.
Potem odstaw mnie półkę
. (kubek)

3. „Dziąsła i zęby”- ćwiczenie rozwijające sprawność manualną.

Dzieci rozwałkowują czerwoną plastelinę i formują z niej usta/dziąsła. Następnie nalepiają na nie małe, białe kuleczki plasteliny- żeby.


4.  Kolorowy kubeczek do mycia zębów- ćwiczenie rozwijające inwencję twórczą oraz sprawność manualną.

Chętne dzieci ozdabiają rysunki kubka do mycia zębów elementami wyciętymi przez nauczyciela z kolorowego papieru według własnych pomysłów.

7 komentarzy:

  1. A może jakiś rodzic przyniesie zdjęcie rentgenowskie stomatologiczne? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny pomysł :) ale to już do wykorzystania w przyszłym roku :)

      Usuń
  2. Jesteś geniala w tym co robisz :-D
    Wszystko super przygtowane... I zabawa i literatura... No rewelka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te cudowne słowa! wile dla mnie znaczą <3

      Usuń
  3. Bardzo fajne pomysły. Edukacja w tak kreatywny sposób jest na pewno skuteczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci trzeba oswajać z dentystą na wszelkie możliwe sposoby. Fajna byłaby też lekcja w gabinecie! Może warto taką zorganizować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to świetny pomysł :) w zeszłym roku byli u nas dentyści z jednego z katowickich gabinetów, niestety, zapomnieli o naszej grupie i dzieci nie zostały przebadane, jednak pomysł z wizyta w gabinecie cudowny, niestety mamy kawałek do Waszego gabinetu ;/

      Usuń